Ostatni dom po lewej
(the last house on the left)
2009
Remake thrilleru z 1972 roku w nowym wydaniu. Na początku filmu obserwujemy sielankę, idealna rodzina wybiera się na wakacje do swojego letniego domku, ojciec lekarz, słodka nastolatka, grzeczna dziewczynka, bardzo dobra pływaczka. Od nadmiaru ideału nasuwa się tylko jeden wniosek, tej rodzinie w krótkim czasie przytrafi się coś bardzo złego.
Jak to w tego typu filmach bywa, ofiary same proszą się o problemy, pierwsza zasada jaką uczą nas rodzicie, kiedy wybywamy na dwór bawić się z rówieśnikami: "Nie rozmawiaj z nieznajomymi". No ba i nie idź z nimi do ich pokoju motelowego, zwłaszcza jak wyglądają zdecydowanie niepokojąco.

Bardzo lubię tego typu filmy czyli realne zagrożenie które gdzieś tam czeka na każdego z nas, rodzina często powtarza że oglądam zbyt dużo horrorów i jestem przewrażliwiona, no więc wolę się dwa razy upewnić czy zakluczyłam drzwi i dwa razy zastanowić nim zrobię coś głupiego.
Podobała mi się wola walki u dziewczyn, w akcji w samochodzie aż do feralnego lasu, obserwujemy walkę o życie, która niestety kończy się tragicznie. Podoba mi się oryginalność scenariusza, kiedy to oprawcy niczego nie świadomi idą po pomoc do rodziców Mari. W filmie mamy trzy czarne pozbawione sumienia charaktery i towarzyszy im jedna zbłąkana dusza w postaci syna głównego złoczyńcy, który pomimo obserwowania życia swojego ojca nie do końca akceptuje ich styl życia, kiedy orientuje się w jakim domu się znalazł nie daje rady udźwignąć ciężaru poczucia winy.
Kolejną ciekawą rzeczą jest przedstawienie łamania własnych granic, ile jesteśmy wstanie zrobić żeby chronić własną rodzinę? jaką postawę przyjmiemy wiedząc że gwałciciel i morderca naszego dziecka śpi spokojnie w naszym domku gościnnym, to tak jakby psychopatyczny umysł siedział cichutko w każdym z nas czekając na ujawnienie. Bo w takim momencie każdy z nas najpierw chwycił by za leżącą niedaleko siekierę a nie myślał o tym że los go kiedyś pokara za grzechy.
I mój ulubiony tekst w filmie, kiedy to Krug woła do ojca Mari "Kim wy jesteście ludzi i czego od nas chcecie?" o ironio! karma zawsze wraca.
Bardzo dobry Thriller, realny horror. można się nad nim zastanowić, może przytrafić się każdemu.
reżyseria: Dennis Iliadis
*