
Pora Mroku
2008
"Człowieku wypuść mnie, ja w poniedziałek muszę być na zajęciach"
„Pora Mroku” nie jest wybitnym dziełem, ale to dobry horror, nie brakuje mu nastrojowości i klimatu. Stworzone miasteczko odmieńców, wygląda jak miejsce bo zrzucie bomby, ludzie bez rąk, oka, palców … zjednoczona społeczność mająca swój mały sekret,
Zapomniane (niedofinansowane) miejsce na polskiej ziemi (odniosłam też wrażenie jakoby właśnie tak obcokrajowcy widzą nasz kraj).
Fakt film czasem przynudza, akcja zbyt się ciągnie, ale zbytnio to nie boli, dwa wątki, dwie różne dziewczyny, które łączą swój los i zaczyna się tradycyjna walka o przetrwanie.
Nie można nie dopowiedzieć o efektach specjalnych, są świetne jak i charakteryzacja, brak sztucznego taniego efektu, chociażby ludzie z „defektami” czy bardzo realistyczny strzał w głowę.
Produkcja ma klimat, do podziemi dodajemy szpital psychiatryczny i wioskę odmieńców i czego tutaj nie lubić?
Sama fabuła jest dość ciekawa, sporo można teraz doczytać o długowieczności, no bo kto nie chciałby żyć wiecznie młody i piękny?
Co mi się na pewno nie podoba to sama nazwa „pora mroku” typowo kiczowata jak na polskie realia. W opinii publicznej oberwało się aktorstwu, dlaczego? Każdy z nich świetnie wpasował się w swoją rolę zwłaszcza Wieczorkowski, który moim zdaniem w życiu jest takim samym dupkiem jakiego gra w filmach.
„Pora Mroku” to miła odmiana w polskim kinie, jak na pierwszy polski horror który udało mi się zobaczyć jak najbardziej mi odpowiada.
reż - Grzegorz Kuczeriszka

3-/5
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz